Gdzie napisać dedykację? Komu można zaproponować przejście na ty? Czy można prosić gości, by zdjęli buty?

Z każdym tygodniem zadajecie mi coraz więcej pytań. Choć czasem wydaje mi się, że już wszystkie najważniejsze rzeczy napisałam, otrzymywane wiadomości przypominają mi, że jestem dopiero na początku bardzo długiej drogi. Zadawane przez Was pytania w większości są bardzo uniwersalne, a odpowiedź może być ciekawa dla znacznie większej grupy osób. Jakiś czas temu wpadłam więc na pomysł, że stworzę na facebooku cykl o nazwie pytania czwartkowe, w ramach którego publicznie będę wyjaśniała najciekawsze kwestie.

Facebook ma jednak to do siebie, że post żyje na nim najwyżej przez kilkanaście godzin, by po tym czasie zniknąć w czeluściach ciągle aktualizowanej tablicy. By nie pisać na marne i swobodnie móc wrócić do poruszanych w cyklu kwestii, raz w miesiącu zbiorę wszystkie pytania i odpowiedzi i umieszczę właśnie tutaj. Nie ograniczę się jednak do kopiuj – wklej, a rozwinę i poszerzę cały kontekst. Zacznijmy więc pierwszy wpis z serii savoir-vivre w pytaniach i odpowiedziach.

Gdzie napisać dedykację?

PYTANIE: Chciałabym napisać w książce dedykację, ale jeśli mam być szczera to nie do końca wiem jak powinno się to robić poprawnie. Chodzi mi o to, czy dedykację w książce pisze się na jakieś osobnej kartce i wkłada wewnątrz, czy może tę kartkę się przykleja? A może napisać to bezpośrednio na kartce książki? Wiesz coś może na ten temat? Jak powinno się to robić? A może to zupełnie bez znaczenia?

ODPOWIEDŹ: Dedykację umieszcza się w książce, najczęściej na trzeciej stronie (chyba, że jest to strona całkowicie zadrukowana – wtedy przechodzimy do następnej kartki). Tak umieszczona dedykacja pozwala obdarowanemu przypomnieć sobie obdarowującego zawsze, gdy będzie sięgał po książkę. Dedykacja powinna być napisana odręcznie, starannym charakterem pisma. Coraz rzadziej używanym, ale nadal najbardziej eleganckim sposobem jest pisanie dedykacji piórem. Informacje, jakie powinno się zawrzeć w dedykacji to: gdzie, kiedy, kto, komu, z jakiej okazji.

Dedykacja napisana poza książką nie jest dedykacją. Jeśli decydujemy się na wydrukowanie kilku słów na osobnej kartce, którą następnie wkłada się w środek książki, powinniśmy pamiętać, że będzie to dodatkowy liścik, a nie dedykacja. Dedykacja musi mieć osobisty charakter i musi być wpisana w książkę. Bez obaw – pisanie na trzeciej stronie nie jest niszczeniem książki, a sposobem na nadanie jej bardziej intymnego charakteru,

>>Przeczytaj też<< Zasada precedencji – panie nie zawsze przodem

Komu można zaproponować przejście na ty?

PYTANIE: Niedawno zmieniłam pracę. W moim biurze jedni ludzie mówią sobie na ty, a inni są na pan/pani. Nie lubię tego panowania – czy mogę zaproponować przejście na ty? Jestem nowa, więc kto powinien to zrobić pierwszy?

ODPOWIEDŹ: W pracy obowiązuje etykieta biznesu, a zgodnie z jej zasadami w biurze liczą się stanowiska. Bez względu na to, czy jesteś nowa, czy już dłużej pracujesz w tym samym miejscu, to stanowisko będzie decydowało o tym, czy możesz zaproponować przejście na ty. Jeśli więc jesteś dyrektorem, możesz zaproponować przejście na ty pracownikom znajdującym się niżej w hierarchii. Możesz też wyjść z taką propozycją do osób, które zajmują równorzędne Ci stanowiska. Nie możesz jednak wyjść z taką inicjatywą do swojego szefa – to on decyduje. Choć „panowanie” w pracy bywa denerwujące, czasem może okazać się pomocne. Nie warto więc go demonizować – praca to w końcu tylko praca. O przechodzeniu na ty pisałam na samym początku mojego blogowania. Wpis znajdziesz klikając w ten link

Relacja na pan/pani bywa wygodna. Co zrobić, gdy pomimo propozycji nie chcemy przechodzić na ty? Zgodnie z zasadami nie wypada odmówić przejścia na ty osobie, która znajduje się w hierarchii wyżej. Uporczywe odmawianie przejścia na ty może zostać odczytane jako niegrzeczne. Jeśli jednak z jakiegoś powodu imię nie chce przechodzić nam przez gardło, możemy o tym powiedzieć przepraszając za nieustanne wracanie do formy pan/pani. Osobiście znam całkiem sporo relacji, w których za obopólną zgodą jedna osoba zwraca się na pan/pani, a druga po imieniu. Choć nie jest to najlepszy wybór, życie tworzy czasem takie dziwaczne wyjątki.

Czy można prosić gości o zdjęcie butów?

PYTANIE: Czy mogę poprosić gości o to, by wchodząc do domu zdjęli buty? Ostatnio zaprosiliśmy znajomych i cały wieczór spędziliśmy przy grillu. Gdy zrobiło się już ciemno, zaproponowałam przeniesienie spotkania do domu, na co goście przystali. Problem w tym, że po zabawie w ogrodzie nikt nie zdjął butów, przez co cały następny poranek musiałam czyścić podłogi.

ODPOWIEDŹ: Bardzo mi przykro, ale nie wypada prosić gości o zdejmowanie butów. Buty to część ubioru, a niektórzy poświęcają stylizacjom naprawdę wiele uwagi. Nie wypada więc prosić gości o to, by zdejmowali element ubioru – ani buty, ani spodnie, ani koszulę. Dobrze wychowany gość powinien jednak wiedzieć, że niegrzecznym jest chodzenie po czyimś domu w brudnych butach. Jeśli więc pogoda jest nieciekawa lub tak jak w tym przypadku buty mogą pobrudzić się podczas zabawy w ogrodzie, gość powinien mieć ze sobą dodatkową parę butów na zmianę. Gospodarz może delikatnie zasugerować zdjęcie butów samemu poświęcając temu wiele uwagi. Nie można jednak bezpośrednio prosić gości o zdjęcie butów.

Goście wchodząc do domu powinni zastanowić się, czy ich buty na pewno są czyste. Jeśli tak, mają prawo wejść w nich do środka. Jeśli nie, powinni wyciągnąć zapasowe buty. Mogą oczywiście chodzić boso (w skarpetkach lub rajstopach), ale tylko wtedy, gdy już na wejściu zorientują się, że byliby jedynymi, którzy buty na nogach mają. Jedna z podstawowych zasad savoir-vivre’u brzmi: dostosuj się do otoczenia.

Nic nie wygląda zabawniej, niż pan domu chodzący w garniturze i w skarpetkach. Podobny efekt tworzy pani domu, która otwiera w pięknej sukience i góralskich kapciach. Buty są do tego, by w nich chodzić, także po domu. I choć tylko w Rodzince.pl Natalia nawet zmywa w szpilkach, to sugerowałabym w bardziej odświętnych chwilach nie rezygnować z eleganckiego obuwia. Buty dodają elegancji, którą przecież chcemy osiągnąć.

>>Przeczytaj też<< Kobieto, strój Cię nie definiuje!

Mam nadzieję, że podoba Wam się nowy cykl. Jeśli chcecie być na bieżąco z pytaniami i odpowiedziami, zapraszam do polubienia fanpage’a Get the life na facebooku. Pytania możecie zadawać mi w różnych miejscach: w wiadomości prywatnej, w komentarzu, mailem.