Faux pas – każdemu się zdarza. Jak radzić sobie w niezręcznych sytuacjach?

Pisząc i komentując ostatnio opublikowany wpis dotyczący wpadek podczas wizyty Donalda Trumpa w Polsce, wielokrotnie zaznaczyłam, że wpadki zdarzają się każdemu. Nawet, gdy poznasz wszystkie zasady i będziesz sądziła, że już nic Cię w życiu nie zaskoczy, uwierz mi, że jednak zdarzą się dni, kiedy spłoniesz rumieńcem lub będziesz nerwowo poszukiwała wyjścia z nieznanej dotąd sytuacji. Jesteśmy ludźmi i każdy z nas się myli. Choć dążymy do doskonałości, nigdy jej tak naprawdę nie osiągniemy. Jak radzić sobie w niezręcznych sytuacjach, gdy naturalny instynkt podpowiada jedynie uciekaj?

Niezręczne sytuacje to zmora każdej z nas. Niewłaściwie wręczona wizytówka, źle dobrany strój, czy nieodpowiednia kolejność przedstawiania gości – każda z tych sytuacji potrafi wpędzić w zakłopotanie bez względu na to, czy to my popełniłyśmy faux pas, czy tylko byłyśmy jego świadkiem. Należę do ludzi, którzy przejmują się wszystkim trzy razy bardziej, niż powinni. Bardziej niż inni się też stresuję- nawet jeśli wina nie leży po mojej stronie, bardzo często przejmuję się tym, że ktoś inny może czuć się zakłopotany. Gafy muszę więc przeżywać dwa razy częściej – raz gdy to ja jakąś popełnię, a drugi gdy jestem świadkiem jej popełniania. By choć trochę obniżyć poziom kortyzolu we krwi, musiałam nauczyć się szybko wychodzić z niezręcznych sytuacji i tym poście podzielę się z Wami moimi pięcioma sprawdzonymi sposobami na to, jak radzić sobie w niezręcznych sytuacjach.

Obróć wszystko w żart

Śmiech to zdrowie. Śmiech rozluźnia napiętą sytuację i pomaga radzić sobie ze stresem. Śmiech jest moim lekarstwem na każde zło. Umiem obrócić w żart niemal każdą sytuację, a moja sarkastyczna natura aż rwie się do tego, by każde popełnione faux pas naznaczyć odpowiednim komentarzem. Obracanie faux pas w żart to dobry pomysł pod warunkiem, że żart nie będzie wyrażał Twojej ignorancji w stosunku do zasad. Udowodnij, że umiesz śmiać się z samej siebie i choć doskonale wiesz, że zachowałaś się niewłaściwie, nie będziesz przez to zadręczała siebie i innych. Nie ma chyba nic bardziej denerwującego, niż przyjaciółka przeżywająca towarzyską kompromitację przez cały kolejny miesiąc. Lepiej naprawić niezręczność śmiechem, niż hektolitrami wylanych łez.

Oglądałaś Bridget Jones? A pamiętasz scenę, w której Bridget przygotowała niebieską zupę? To właśnie doskonały przykład na to, jak faux pas (nawet to kulinarne) można obrócić w żart. Obracanie niezręczności w żart najlepiej sprawdza się wtedy, gdy to nie ty byłaś jego sprawcą. Ratowanie cudzej skóry poprzez rozbawienie towarzystwa robi zupełnie inne wrażenie, gdy faux pas popełniła inna osoba. Dobre intencje wykluczają wtedy infantylność, o którą możesz zostać oskarżona w sytuacji, gdy będziesz śmiała się z samej siebie. Śmiej się, oczywiście, ale z umiarem – pamiętaj, że powściągliwość w pewnych sytuacjach jest symbolem kobiety z klasą.

Udawaj, że nic się nie stało

Nie można zrobić nic gorszego, niż wytkać komuś popełnioną niezręczność Kobieta z klasą, choć doskonale wie, że jej towarzysz zachował się nieodpowiednio, nigdy nie zwróci mu uwagi. Spotkałaś się z koleżanką na obiad i widzisz, że po zjedzeniu barszczu cały obrus wokół jej talerza ma teraz czerwone kropki? Udawaj, że ich tam nie ma. Nie komentuj plam i pozwól jej myśleć, że nikt ich nie zauważył. W sytuacji biznesowej osoba niższa rangą postanowiła pierwsza wręczyć Ci wizytówkę? Przyjmij ją i jeśli możesz, odwdzięcz się tym samym. Dostajesz mail, który po raz kolejny zaczyna się od witam? Odpowiedz, jednak nie popełniaj tego samego błędu.

>>Przeczytaj też<< Dlaczego nie zaczynamy maili od witam?

Zwracanie uwagi nie jest grzeczne. Wytykanie gaf dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy ktoś nas o to poprosi. Jeśli ktoś uważa Cię za eksperta w kwestii dobrych manier i po rodzinnym spotkaniu prosi o przeanalizowanie zachowania, możesz to zrobić, ale z odpowiednim dla siebie taktem. Dobrych manier nie uczy się poprzez pouczanie, a dawanie dobrego przykładu. Udawanie, że nic się nie stało jest też przejawem dyskrecji, która charakteryzuje kobietę z klasą. Jeśli więc jesteś świadkiem popełniania faux pas, daruj sobie wywracanie oczami i wzdychanie. Nigdy nie odpowiadaj też nietaktem na nietakt – to najgorsze, co możesz zrobić.

Jeśli jednak to ty popełniłaś faux pas, nie możesz go ignorować. Oczywiście, jeśli nikt poza Tobą nie zwrócił na nie uwagi, ty również tego nie rób – świadomość swojego zachowania to bardzo ważny etap w nauce dobrych manier. Nie bądź jednak jak Jaś Fasola i nie udawaj, że nic się nie stało, gdy wylejesz kawę na czyjś laptop.

Przeproś

Jesteś w restauracji i podczas rozmowy przewróciłaś filiżankę pełną kawy? Nie skacz jak oparzona i nie wołaj o pomoc. Przeproś osobę, która siedzi z Tobą przy stole oraz kelnera, który pomoże sprzątnąć Ci cały bałagan. Nie podnoś rangi faux pas i nie wspominaj o niej co chwilę przepraszając w każdym zdaniu za swoją niezdarność. Przepraszać też trzeba umieć. Gdy zrobisz z siebie ofiarę, wpędzisz w zakłopotanie osoby Ci towarzyszące. Jeśli więc już wylałaś kawę, to przeproś, posprzątaj i wróć do tematu, na jaki toczyła się rozmowa.

Przepraszaj w sytuacjach, w których Twoje zachowanie mogło wpędzić kogoś w zakłopotanie. Jeśli wiesz, że Twoje słowa zabrzmiały dwuznacznie lub powiedziałaś coś, co nigdy nie powinno zostać werbalnie zakomunikowane, nie licz na to, że po prostu zapomnicie o sytuacji. Kobieta z klasa musi brać odpowiedzialność za swoje czyny i nie może oczekiwać, że nietaktowne zachowania zostaną niezauważone. Jeśli wyszłaś z przyjęcia bez pożegnania, zadzwoń następnego dnia z przeprosinami i wyjaśnieniem, dlaczego tak się stało. Jeśli wysłałaś szefowi maila, który nigdy miał do niego nie trafić, nie szukaj wymówek, lecz idź i przeproś. Jeśli niepotrzebnie uniosłaś się w rozmowie z partnerem, przeproś go. Przeproś – to najlepsza odpowiedź na pytanie jak radzić sobie w niezręcznych sytuacjach.

Pamiętaj, że przepraszać możesz tylko za siebie, za swoje dzieci i za swoich podwładnych. Nigdy nie przepraszaj za osoby, na które nie masz wpływu, szczególnie, gdy są obecne. Nietaktem jest przepraszanie za zachowanie koleżanki, gdy jest ona w pobliżu i chwilę temu powiedziała żart, którym rozbawiła wyłącznie siebie.

>>Przeczytaj też<< Kiedy nie muszę być kulturalna? Savoir-vivre i sztuka łamania zasad

Zmień temat

Opowiedziałaś żart, który okazał się strzałem w kolano? Jak najszybciej zmień temat. Jednym z moich ulubionych przedmiotów na studiach była Retoryka i erystyka, podczas której uczono nas m.in. właśnie sposobów na sprawne zmienianie tematu. Umiejętność zgrabnego zmieniania tematu rozmowy jest bardzo cenna i w rzeczywistości nie należy też do najprostszych. Dlaczego? Niełatwym jest zmienienie tematu w taki sposób, by nikt nie zorientował się, co robimy. Jeśli więc nie potrafisz robić tego dyskretnie, zrezygnuj z tej metody, bo nieudolnie rzucając po prostu zmieńmy temat, tylko dodatkowo podkreślisz popełnione faux pas.

Zmiana tematu doskonale sprawdza się w sytuacjach, w których to ty popełniłaś niezręczność oraz w tych, kiedy próbujesz po prostu uratować kogoś z opresji. Jeśli chcesz zrobić to skutecznie, musisz naturalnie przejść do innego wątku. Dobrze jest nawiązać do wcześniejszego tematu rozmowy udając, że nagle przypomniały Ci się jakieś istotne fakty lub wpadło Ci do głowy ciekawe pytanie. Odwracając uwagę od cudzego faux pas możesz udać wyrwaną z zamyślenia i zacząć opowiadać jakąś zajmującą historię. Pamiętaj, że im dłużej będzie trwała rozmowa na nowy temat, tym skuteczniej uda się wszystkim zapomnieć o popełnionym niedawno afroncie.

Jeśli jesteście zainteresowani bardziej szczegółowymi informacjami na temat skutecznych sposobów zmieniania tematu, dajcie mi znać w komentarzach – bardzo chętnie przygotuję wpis, a właściwie wpisy o tym, jak dokładnie stosuje się techniki pomagające zmienić temat rozmowy i pokażę Wam na przykładach, kto w sferze publicznej i w jaki sposób je stosuje. Mamy w tym bowiem kilku mistrzów, którzy doskonale poznali zasady tej gry.

Faux pas zdarza się każdemu. Nie da się przeżyć życia tak, by uniknąć krępujących chwil. By jednak było łatwiej, warto wiedzieć, jak radzić sobie w niezręcznych sytuacjach. Mam nadzieję, że moja rady okażą się przydatne i pomogą zapobiec niejednej towarzyskiej katastrofie. Czy Wy macie jakieś inne sposoby na niezręczne sytuacje? Być może udało Wam się kiedyś wyjść z sytuacji, która z pozoru wydaje się opłakana? Czekam na Wasze opowieści w komentarzach – ten kontakt jest dla mnie bardzo ważny. 

  • Patrycja

    Bardzo chętnie bym przeczytała post o zmianie tematu 🙂 A moim sposobem zawsze jest żart 😉

  • Oj, każdemu życzę przyjaciół/znajomych, którzy obrócą w żart faux pas swojego towarzysza. 🙂 To faktycznie najlepszy ratunek. 🙂

    PS Spodobał mi się temat zręcznego zmieniania tematu. Pisałaś o tym już? Jeśli tak, podrzuć posta, jeśli nie to koniecznie rozwiń ten temat! 🙂

    • Jeszcze nie pisałam, ale na pewno niedługo taki post się pojawi 🙂