12 wskazówek jak przetrwać okres pylenia

Choć większość z nas już nie może się doczekać nadejścia prawdziwej wiosny, są wśród nas osoby, dla których wiosna i lato to nie tylko czas doskonałej pogody i odpoczynku. Alergicy, bo o nich mowa, spodziewają się przede wszystkim kataru, kaszlu, łzawiących oczu i swędzącej skóry. Okres pylenia roślin, na które jestem uczulona trwa od kwietnia do września. Jeśli w tym czasie chcę mieć na nosie i ustach jakąkolwiek skórę, muszę przestrzegać kilku zasad. Leki przeciwhistaminowe potrafią zdziałać cuda, jednak nawet one na nic się nie zdadzą, jeśli nie zadbamy o swoje najbliższe otoczenie. Zapraszam na wpis, który odpowie na pytanie jak przetrwać okres pylenia i… się nie udusić 🙂

1. Szczelnie zamykaj okna

Święta zasada alergików brzmi „w okresie pylenia nie wietrz mieszkania! Otwieranie okna w dzień w ogóle nie jest wskazane, jednak szczególną uwagę powinieneś zwrócić na wczesny ranek i wieczór. Nasze mieszkanie powinno być przyjaznym azylem, a nie kolejnym miejscem, w którym jedynym przyjacielem jest chusteczka..

2. Wietrz mieszkanie w nocy

Bądźmy szczerzy – nie da się tak w ogóle nie otwierać okien. Aby ograniczyć straty, powinieneś wietrzyć mieszkanie w czasie, kiedy stężenie pyłków jest najmniejsze, czyli między północą, a czwartą rano. Panująca wtedy niska temperatura pomoże Ci też walczyć z roztoczami, o czym pisałam w artykule o idealnym domu dla alergika. 

3. Bierz prysznic po powrocie do domu

Będąc na dworze zbieramy na sobie całą masę pyłków, które chętnie zamieszkają w naszym domu. Jeśli jesteś alergikiem, bierz prysznic zaraz po powrocie do domu. Tylko w ten sposób zmyjesz z siebie alergeny, które tak bardzo utrudniają życie.

4. Codziennie zmieniaj ubranie

Alergik nie może sobie pozwolić na to, by dwa dni z rzędu nosić to samo ubranie. Nawet jeśli sukienka jest jeszcze czyta, musisz ją uprać, bo stała się już domem dla pyłków. Po powrocie do domu najlepiej jest od razu weź prysznic i przebierz się w domowe ubranie.

5. Wakacje spędzaj nad morzem lub w wysokich górach

Zapomnij o wakacjach w pięknym gospodarstwie agroturystycznym, na wsi pachnącej świeżo skoszoną trawą. Najlepszym wyborem dla alergika są miejsca, gdzie stężenie pyłków w powietrzu jest stosunkowo niskie. Do takich miejsc zaliczają się jeziora, morze i wysokie góry.

6. Nie koś trawy

Jeśli nie lubisz się ze swoją kosiarką, wreszcie masz wymówkę. Koszenie trawy w okresie jej pylenia, czyli od maja do września, jest dla Ciebie zakazane. Jeśli jednak Twój trawnik zaczyna przypominać dżunglę, poproś o pomoc inną osobę, a ty w tym czasie ewakuuj się z „miejsca objętego kwarantanną”.

7. Poznaj kalendarz pylenia

Znajomość okresu pylenia jest dla Ciebie zupełnie niezbędna. Do niedawna korzystałam wyłącznie ze stron internetowych, jednak kilka dni temu moja siostra poleciła mi aplikację Kalendarz Pylenia. Wystarczy wybrać w swój region, by aplikacja wskazała czas pylenia określonych roślin.

8. Na spacer tylko po deszczu

Jeśli lubisz letnie spacery, musisz też polubić letni deszcz, który jest Twoim największym sprzymierzeńcem. Stężenie pyłków w powietrzu jest najniższe kilka minut po solidnej ulewie.

9. Kup roztwór soli fizjologicznej i krople do oczu

Najlepszym sposobem na katar i swędzące oczy jest sól fizjologiczna, której roztworem powinieneś przemywać nos i oczy po każdym powrocie do domu. Jeśli mimo to oczy nie dają spokoju, miej zawsze przy sobie krople do oczu, które nawilżą podrażnione spojówki.

10. Nie jedz miodu

Miód robiony jest przez pszczoły, a pszczoły żywią się pyłkami. Wniosek stąd jest więc oczywisty – jedzenie miodu jest doustnym przyjmowaniem pyłków.

11. Dowiedz się, czym jest alergia krzyżowa

Jeśli chcesz wiedzieć jak przetrwać okres pylenia, musisz dokładnie obserwować swój organizm. Wielu alergików będących uczulonymi na pyłki, alergicznie reaguje też na pokarmy – ja jestem tego najlepszym przykładem. Czy wiesz, że alergia na trawy często idzie w parze z alergią na kiwi, melona, pomidora i gluten? Pełen wiarygodny wykaz alergii krzyżowych znajdziesz na stronie nexter.pl.

12. Umów się do alergologa

Ostatnia wskazówka jak przetrwać okres pylenia jest najważniejsza – nie lecz się za pomocą doktora Google, tylko umów się do alergologa. Czas przed rozpoczęciem pylenia jest najlepszym na kontrolną wizytę u swojego specjalisty, który dobierze najlepsze na ten okres leki.

Jeśli macie jakieś dodatkowe sposoby na to, jak przetrwać okres pylenia, koniecznie dajcie mi znać! W komentarzach napiszcie też, czy wiosna kojarzy Wam się bardziej z piękną pogodą, czy z katarem – ja katar mam cały rok, więc wiosna jest tylko jego dodatkowym paliwem.

Follow my blog with Bloglovin

  • Cenne wskazówki, aż sobie zapisałam, by mieć na uwadze. Kiedyś nie miałam takich problemów, ale teraz kichanie, zatkany nos…Jakoś radzić sobie trzeba, bo wiosnę uwielbiam 🙂

  • mrs Foch / venividiblog.pl

    Polecam inhalator i inhalacje z soli fizjologicznej. Plus zakup suszarki do ubrań – nie wszystko można wrzucić, ale jest idealna przy walce z roztoczami na pościeli. I jeszcze dokładne odkurzanie mieszkania – niby truizm, ale jak ciężko się do tego mobilizować codziennie 😀 Odnośnie miodu – są różne rodzaje. I jak ktoś jest uczulony na trawy, to taki akacjowy powinien przejść bez sensacji. Można też próbować miodów z zagranicy – np. lawendowy z Francji czy Portugalii – jest szansa, że pyłki spoza naszego rejonu zamieszkania nie wywołają reakcji.

  • Ja ostatnio mam straszny problem ze skórą, szczególnie na twarzy. Pojawiają się swędzące bąble i drapię je aż do krwi. Tak się zastanawiam czy to nie alergia na jakies pyłki, chociaż do tej pory nie miałam z nimi problemu.

    • Ja nabyłam wszystkie alergie dopiero po dwudziestce, więc wszystko jest możliwe. Myślę, że najlepszym pomysłem będzie wizyta u alergologa 🙂

  • U mnie odpukać alergia w odwrocie ale wskazówki bardzo cenne

  • Martyna Cieślińska

    Ja co prawda alergikiem jestem ale tylko na pyłki buka, z moją pasją ogrodniczą to by było bardzo uciążliwe. Jednak krople do oczu i nosa to mój przyjaciel :d Pozdrawiam
    Martyna z http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

  • ciężkie jest życie alergika. cieszę się, że problem mnie nie dotyczy. niby nic, drobnostka ale pranie ubrania po każdym jednym założeniu, siedzenie przy zamkniętych oknach czy rezygnacja ze spacerów potrafią mocno utrudnić i uprzykrzyć życie.

  • GosiaEr

    Super wskazówki! Dzięki za przypomnienie 🙂

  • Żaneta Zjawa

    Zaczęło się… pyłki, pyłki, pyłki. Dzięki za wskazówki! 🙂

  • Sylwia Oliwa

    Gdyby nie to, że tak kocham tę porę roku, to bym nie wychodziła. Każde objawy alergii na pyłki czy kwitnienie czy cokolwiek może jeszcze uczulać, są bardzo mocne. Więc jak idę na wiosenny spacer, to zawsze muszę mieć ochronę tabletek odczulających i czerwonego Starazolinu na oczach, bo inaczej nie ma opcji.

  • Ciekawe rady, na szczęście nie jestem alergikiem 🙂

  • Kiedy byłam młodsza, każdego roku walczyłam z wiosenną alergią. Wtedy ani szczepienia, ani tabletki nie pomagały, chodziłam więc zakatarzona, z opuchniętymi oczami.
    Teraz z tego chyba wyrosłam, bo albo w ogóle nie zmagam się z tym problemem, albo zwykły Allertec ratuje sytuację 🙂

  • Naprawdę dobre rady. Na szczęście u nas w domu nikt nie ma takiego problemu, ale moja mama narzeka wiosną, więc z chęcią przytoczę jej te punkty 🙂

  • Do większości tych wskazówek się stosuję, ale miodu nie potrafię sobie odmówić. 🙂
    Bookendorfina

  • Nie miałam pojęcia, że walka z alergią jest taka straszna! Teraz moim największym wrogiem jest przesilenie, a przez to ciągłe bóle głowy. Z alergią nigdy do czynienia nie miałam, jednak trzymam kciuki za Twoją „walkę z wrogiem” 😀

  • ja-matka

    Wskazówki na medal, chociaż z alergią noe miałam nigdy do czynienia, to teraz na pewno się przydadzą takie informacje, córka ma jakieś wykwity na ciałku, jesteśmy pod opieką alergologa…

  • Pylenie mi doskwiera dopiero od dwóch lat i jest to najgorszy objaw czegokolwiek jaki do tej pory miałem (jedno szczęście). Choć co do miodu ciężko mi się z Tobą zgodzić. Pozdrawiam

    • O miodzie powiedział mi mój alergolog – działa na mnie i moich bliskich, którym o tym powiedziałam. Ale słyszałam też odmienne opinie.

  • O właśnie. Ja sama nie jestem, ale musz3 się uczyć zasad przez dzieciaki

  • na szczęście nie jestem alergiczką

  • Patrycja Pawlowska

    Super cenne wskazówki, mam problem z pyleniem najbardziej na początku czerwca, to jest istny koszmar. Ale czuję, że po tych wskazówkach pylenie będzie mniej nieprzyjemne. Super!
    Pozdrawiam

  • U mnie już kichanie, prychanie i przytykanie 😀
    Ale i tak lubię wiosnę 🙂

  • Wiktoria Nowak

    http://Www.LukaszKlosinski.com coś dla Ciebie 🙂

  • Właśnie czekam na ten coroczny koszmar 🙁 A do tego zapach siana – dla wszystkich zapach beztroskich wakacji, a dla alergików – dusząca bomba alergenów 🙁

  • ehh, ja już zaczynam smarkać i kichać- a był spokój w zimie :/

    • Ja też zaczęłam wcześniej, niż powinnam – jest połowa marca, a teoretycznie powinno się zacząć dopiero w kwietniu 🙁

  • Dobrze, że alergie same mi przeszły!

    • Naprawdę? Ale jeszcze w dzieciństwie?

      • Przeszły mi jakoś w momencie jak poszłam do liceum. Wcześniej jak pyliły moje alergeny prawie z domu nie mogłam wychodzić tak się dusiłam. A i sprzątać trzeba było wokół mnie często bo na roztocza też miałam potężną alergię. Ale przeszło. Ot tak. Teraz mam pare pokamowych, ale raczej małych

  • Marysia

    Super porady, na pewno się przydadzą 🙂

  • jezu, ile tego jest! dobrze ze ja nie mam z tym problemu! współczuje osobom, które muszą z pyłkami walczyć 🙁

  • Przydatny wpis!

  • Mam to szczęście, że nie jestem alergiczką. Artykuł bardzo przydatny, podeślę mojemu bratu – on ma nieco mniej szczęścia:). Dzięki!

  • Katarzyna Wójcik Respendowicz

    O matko! Ja nigdy nie miałam alergii ale moje dziecko prawdopodobmnie ma, niestety.

  • Rety, jak dobrze, że nie jestem uczulona i ten okres znoszę bez żadnych szczególnych zmian zdrowotnych 😉 Przydatne rady !

  • To jest prawda… Uwielbiam wiosnę, ale podczas gdy wszyscy wyglądają kwitnąco, ja sprawiam wrażenie jakbym dzień w dzień leczyła kaca (zapuchnięta, zaczerwieniona twarz, wiecznie okulary na nosie) 🙁

  • Współczuję alergikom 🙁 Mam wrażenie, że tych przypadków jest coraz więcej.

    • Środowisko w jakim żyjemy sprawia, że organizmy coraz gorzej sobie z tym radzą.

  • Super wskazówki, coś zdecydowanie dla mnie. Okres wiosennego kataru i niekończącego się kichania zbliża się nieuchronnie 🙂

  • Nie łatwe jest życie alergika, cieszę się, że nie mam, bo wiosna to dla mnie pora intensywnych zbiorów z łąk i lasów 🙂

  • Inspiracje dla szkoły

    Świetne wskazówki. Widać, że wiesz, o czym piszesz. Ja nie znam tego problemu, ale mój mąż ma alergię, więc w sumie to tak, jakbym znała temat 😉 Ale przyznam, że nie słyszałam o punkcie 10.

  • Nie mam na szczęście z tym problemu, ale mój starszy synek to alergik więc dla nas zaraz zacznie sie prawdziwa jazda bez trzymanki

  • O rany, współczuję wszystkim, którzy mają aż tak zaawansowane alergie. 🙁 Sama trochę ciągam nosem późną wiosną, ale nigdy mi to jakoś nie przeszkadzało.
    A spacer po deszczu to jest dobry i dla niealergików, przecudowne powietrze. A po burzy to już w ogóle bajeczne. <3

    • Też uwielbiam powietrze po burzy – szczególnie po upalnym dniu. Upalne dni – już niedługo <3

  • Katarzyna Kuźnicka

    Jak dobrze, że nie mam alergii 😛

  • agnesssja

    Coś dla mnie! Dzięki za wskazówki 🙂

    agnesssja.blogspot.com

  • Przydatny tekst 😉 Ja generalnie nie mam dużych problemów z pyłkami, ale czasami coś mnie dopada, więc z pewnością się przyda.

  • Doris EM

    Przydatne wskazówki, ja nie ogarniam nawet życia jak coś pyli . Mam nadzieję ze te rady mi coś pomogą 🙂

    • Znam Twój ból – mam nadzieję, że tej wiosny będzie lepiej 🙂

  • ja przez 5 lat walczyłam z alergią niewiadomego pochodzenia. w kółko lekarze, tabletki, chusteczki… nie pomagały przeprowadzki, wyjazdy, zmiany otoczenia, pory roku. aż do czasu, gdy przeprowadziłam się do Warszawy – świętuję właśnie piąty miesiąc bez leków :DD

    • A ja mam zupełnie odwrotnie. Wszystkie alergie (a jest ich na prawdę dużo) pojawiały się zaraz po przeprowadzce do Warszawy 🙁

      • współczuję 🙁 u mnie jest na szczęście lepiej, choć zupełnie nie wiem, co jest tego przyczyną. teoretycznie przy zanieczyszczonym powietrzu w dużym mieście dolegliwości powinny się wzmagać.

  • współczuję każdemu kto ma alergię… mi niby nic się nie dzieje, ale jak mi to czasem do nosa wpada to dostaję szału 😉

  • Przerabiam co roku u dzieciaków. Łącznie z alergią krzyżową :/

  • Fajne wskazówki!

    Prawie 30 lat z alergią i dopiero w zeszłym roku dotkliwie przekonałam się, co to alergia krzyżowa. Polecam wszystkim na wszelki wypadek zapoznać się z tematem. Prysznic po powrocie do domu naprawdę wiele daje, czuję się wtedy nie tylko odświeżona, ale i… naga od pyłków, aż lepiej się oddycha. 😉