5 pomysłów na walentynkowy prezent dla niej i dla niego

Walentynki nadchodzą wielkimi krokami. Nie da się tego nie zauważyć – w sklepach obok bułek stoją czerwone karki i serduszka, do kin wchodzi kolejna część pornotelenoweli, a Apart i Pandora wydały sporo pieniędzy na kampanie reklamowe. Jeśli i Wy daliście się wkręcić w to lutowe szaleństwo, prawdopodobnie jesteście na etapie szukania pomysłu na walentynkowy prezent. Jasne – kwiaty i czekoladki sprawdzą się zawsze, ale może w tym roku warto pomyśleć o czymś „wspólnym”?

Walentynki można obchodzić cały rok. W tym wpisie znajdziecie 5 pomysłów na walentynkowy prezent dla niej i dla niego. Nie ograniczajcie się jednak – każdy z nich doskonale sprawdzi się także na Dzień Kobiet, urodziny, rocznicę, czy mikołajki.

1. Wspólna sesja zdjęciowa

Cierpię na chroniczny brak zdjęć. W związku z tym, że najczęściej to ja jestem fotografem, mnie na zdjęciach nie ma. Jeśli chcę mieć konkretne zdjęcie z konkretną osobą, muszę o to prosić, co nie zawsze jest możliwe i proste. Wiem, że wielu z  Was jest w podobnej sytuacji, więc chętnie polecę idealne rozwiązanie tego małego problemu: z okazji walentynek umów siebie i swoją drugą połówką się na profesjonalną sesję zdjęciową! Gwarantuję, że nie rozczaruje Cię ten walentynkowy prezent! Na sesji spotkasz prawdopodobnie nie tylko fotografa, ale też osoby, które zadbają o Wasz wygląd. Zdjęcia, które po kilku dniach otrzymacie, będą doskonałej jakości i na pewno z przyjemnością wrócicie do nich nawet za kilkadziesiąt lat. Koszt sesji zależy od miasta i rodzaju usługi, ale zazwyczaj znajduje się w przedziale od 200 do 500 zł. Jeśli będziecie chcieli skorzystać z usług wizażysty i stylisty, doliczcie 100-150 zł.

2. Wypad za miasto

Kolejne walentynki w ulubionej knajpie? Pomyślcie o czymś innym. Mnie ostatnio udało się odkryć (dzięki najlepszej siostrze na świecie) termy w Uniejowie, które absolutnie skradły moje serce. Nie musicie wyjeżdżać akurat 14 lutego – Wasze walentynki mogą odbyć się zawsze. Wypad za miasto to prosty i niedrogi sposób na wspaniale spędzony dzień, który w pamięci zamieszka na znacznie dłużej, niż kolejny flakon perfum. Gdzie pojechać? Gdziekolwiek! Może pod Waszym miastem jest piękny las lub park rozrywki? Może od dawna wybieracie się na wycieczkę w góry? Walentynki to doskonała okazja na wypad za miasto!

3. Kurs gotowania

Od dawna planujecie rozpocząć zdrowe odżywianie, ale wciąż brakuje Wam czasu i pomysłów na posiłki? Czas na kurs gotowania, który doskonale sprawdzi się jako walentynkowy prezent! Wielu kucharzy, blogerów i restauracji oferuje takie kursy, a ich koszt nie jest zbyt wysoki. Kurs możecie dopasować do własnych preferencji – kuchnia dla wegan, kuchnia dla sportowców lub desery dla początkujących. Spróbujcie i bawcie się dobrze! Mnie od jakiegoś czasu kuszą warsztaty Jadłonomii – gdyby na wiosnę ktoś chciał sprawić mi prezent, to z tego na pewno się ucieszę!

4. Wspólny trening

Jedno wiem na pewno – wieczór 14 lutego będzie wyjątkowo pusty na siłowni. Jeśli próbujecie przekonać swojego partnera do aktywności fizycznej, zróbcie to 14 lutego! Możecie wybrać się na wspólny jogging, squasha, basen lub po prostu na siłownię. Godzinny trening pod okiem trenera personalnego to koszt ok. 100 zł. Kto wie, może wreszcie będziecie mieć wspólną pasję?

Jeśli nie lubicie ćwiczeń w zamkniętych pomieszczeniach, zima daje Wam inne możliwości – godzina na lodowisku lub weekend na nartach sprawdzą się idealnie!

P.S. Po wspólnym treningu bez wyrzutów sumienia możecie wybrać się na mało zdrową kolację. I deser. Ewentualnie siedem.

5.Powrót do przeszłości

Pamiętasz jak było kiedyś? Pamiętasz Waszą pierwszą randkę i pierwszy wspólny spacer? Walentynki to dobra okazja, by wrócić do wspomnień! Możecie obejrzeć film, który kiedyś oglądaliście nałogowo, odwiedzić cukiernię, w której regularnie jadaliście lody lub pójść na spacer trasą, którą dawniej często przemierzaliście. Walentynki to też dobra okazja na wywołanie zdjęć z dawnych lat – te, które utknęły na dyskach, tracą swoją moc.

Ja nie mam jeszcze pojęcia, co będę robiła wtorkowego popołudnia. Mocno kusi mnie ostatni pomysł, jednak wiązałby się on z daleką podróżą, której raczej nie uda nam się tego dnia zrealizować. Może warto więc nieco przesunąć ten dzień? 🙂

A co Wy będziecie robili 14 lutego? Stawiacie na wspólną rozrywkę, czy raczej tradycyjne prezenty? Dajcie znać w komentarzach! 

  • Fajnie, że dałaś pomysły na wspólne spędzenie czasu a nie na jakieś przedmioty 🙂 Uważam, że wyjście gdzieś razem, czy zrobienie czegoś ciekawego jest o wiele lepsze niż kubki i poduszki w serduszka

    • Tak! Później w domu jest tylko dużo gratów 🙂 Wspomnienia są bezcenne!

  • Wspólny trening, a potem kolacja. Brzmi super!

  • I nas zawsze powrót do przeszłości tak naturalnie się wyłania, a o wspólnym wyjeździe marzę. 🙂

  • Bookowa Dziewczyna

    Tak, tak i jeszcze raz tak 🙂 Nie przepadam za Walentynkami, wyznaje zasadę kochamy się cały rok i okazujemy to sobie codziennie w małych gestach. Taka relacja zdecydowanie bardziej scala związek niż flakonik perfum albo bukiet kwiatów ( kwiaty jak już to tylko doniczkowe 🙂 ) od święta. Twoje propozycje są super, bo każda mówi zróbmy coś razem, ale coś innego niż zwykle. Dodam od siebie, że dobrą opcją na taki wypad jest zabranie aparatu i zrobienie sobie zdjęć, ale takich prawdziwych, które później można wywołać i umiescić w albumie lub ramce 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    My stawiamy zdecydowanie na wspólne wyjścia, restaurację, kino, jakąkolwiek formę spędzania czasu poza domem. Wolimy kolekcjonować wspomnienia, niż przedmioty 🙂